De Łindows i Pull The Wire

koncert

6.10.2017

19:00

De Łindows
Zespół De Łindows powstał we wrześniu 2002 r. Ich pierwszym nagraniem była Ep-ka „Niech zapłoną Katowice” wydana własnym sumptem. Cały materiał zespołu pojawił się na debiutanckim albumie „Depresja” w marcu 2004 r. MC „Depresja” ukazała się nakładem wydawnictwa Pasażer Rec., jest również dostępna za pośrednictwem Hirax.rec w Czechach i na Słowacji.
W lipcu 2004 DŁ zespół otrzymał zaproszenie na słowacki festiwal „Punk Island #3”, gdzie w ciągu dwóch dni wystąpiło ponad 40 zespołów z całej Europy i USA. W roku 2005 zagrał m.in. trasę koncertową Czechy vs. Polska wraz z czeskim bandem Kohout Plasi Smrt, koncertował również na festiwalach 4 Pory Roku Wiosna oraz na dwudniowym Underground Fest vol.2 w Martinie na Słowacji.
W roku 2006 ukazała się płyta „Sto mil na sekundę”, wydana ponownie przez Pasażera. CD zawiera 14 szybkich punkowych kawałków na dwa wokale, ostre gitary i sekcję dętą oraz bonusowy teledysk do utworu „Azbestowi Piromani”. W tym samym roku zespół nagrał własną wersję utworu „Czy wierzysz”, która została zamieszczona na dwupłytowym albumie „Nie ma zagrożenia – jest Dezerter”.
W roku 2007, 2008 i 2011 zespół ponownie odwiedził Czechy na Festiwalu „Celtycka Noc” w Harachowie oraz występował na kilku koncertach jako gość trasy Punky Reggae Live 2007 i 2008.
Obecnie promują najnowszy album „Poza kontrolą”, który swoją premierę miał 14.10.2011 roku. Gościnnie na płycie wystąpili: Smalec (GaGa/Zielone Żabki) i Ania (Eye For An Eye). Jego premierę poprzedziło wypuszczenie singla
„To miasto”. W tym samym czasie wychodzi składanka „Poland 4 Ramones”, na której pojawia się utwór „Pet Semantary” w wykonaniu zespołu De Łindows i gościnnie Karoliny – wokalistki CF98.
W 2014 zagrali min. na XX Przystanki Woodstock, w Jarocinie i B Festival-u ( Rock Reggae Alternative Festival Brzeszcze)
Pull The Wire
Pull The Wire to zespół z Żyrardowa, grający muzykę, której najbliżej do punk rocka. Ich twórczość i koncerty jest jak wypad z kumplami na piwo. Lirycznie – bez farmazonów i owijania w bawełne, ale inteligentnie, o sprawach codziennych, ważnych i mniej ważnych. Nie zabraknie też niewybrednych żartów i kuflowego humoru. Muzycznie – nie wiesz, czy wyzerujesz ostatnią butelkę w Kalifornii, czy w bramie polskiego podwórka rodem z lat 90. To jak, piszesz się na taki wypad?